Thursday, 26 March 2015

Rowerowy Haarlem, czyli targi National (E)Bike Testdagen


National (E)Bike Testdagen - pod tą małą wpadającą w ucho nazwą, tłumaczoną na polski jako Narodowe Dni Testowania (E)Rowerów, kryją się targi rowerowe organizowane w urokliwym miasteczku Haarlem pod Amsterdamem. Co roku wraz z początkiem sezonu rowerowego (choć w przypadku Holandii sam ten termin brzmi śmiesznie) do Haarlem zjeżdżają producenci i dystrybutorzy jednośladów, części i akcesoriów, by zaprezentować swoje najnowsze pomysły w najwspanialszym rowerowym kraju.

 Pierwsza zaskakująca rzecz na targach? Ogromna liczba gości w wieku 60+. Budujący obrazek - w Polsce na rowerze jeździ niewielu starszych ludzi, z czego ogromna większość porusza się rowerem na wsiach. Dużo rzadziej spotyka się starszych rowerzystów w miastach. W Holandii natomiast, jak wiadomo, jeżdżą wszyscy, bez względu na wiek, rasę, płeć, czy zawód. Seniorzy na targach korzystali chętnie z możliwości testowania rowerów elektrycznych - tradycyjnych, ale także tych składanych i typu cargo. Miło było pooglądać rowerzystów w mocno zaawansowanym wieku.


Chciałabym móc widywać takie obrazki częściej w Polsce, choć pewnie prędko to nie nastąpi, ponieważ z racji kłopotów z kondycją wielu seniorów nie może poruszać się już tradycyjnymi rowerami, a te z napędem elektrycznym ciągle pozostają daleko poza ich możliwościami finansowymi.


Przypominam jednak, że e-rowery są nie tylko dla osób starszych. Świetnie sprawdzają się w codziennym życiu osób mieszkających w pagórkowatym terenie czy tych, które do pracy muszą pokonać większą odległość. Niezastąpione są też podczas silnych podmuchów wiatru - dzięki napędowi nie odczuwa się aż tak mocno oporów powietrza. Na targach można było zobaczyć ogromny wybór tego typu pojazdów o rozmaitych parametrach i z ciekawymi elementami wspomagającym jazdę, jak np. nawigacja czy licznik spalonych kalorii. Mi najbardziej do gustu przypadły elektryczne rowery cargo - trójkołowiec i long john. Tym, co do tej pory powstrzymywało mnie przed włączeniem roweru cargo do mojej stajni był wysiłek, z jakim przyszłoby mi przemieszczać się pojazdem z pełnym ładunkiem. Napęd elektryczny wspaniale rozwiązuje ten problem!


Obok rowerów elektrycznych można było też obejrzeć najnowsze kolekcje uznanych holenderskich producentów, jak Sparta, Batavus czy Gazelle oraz masę innych rowerów, w tym wiele nietypowych modeli, jak jednoślady bambusowe. Wystawę dopełniały stoiska oferujące akcesoria, odzież, części lub rozmaite usługi dla cyklistów.


Polskim akcentem (jedynym) było nasze stoisko. Akcesoria Bike Belle prezentowaliśmy w Holandii po raz pierwszy i ucieszyło nas zainteresowanie, jakim zostaliśmy obdarzeni. Pierwszy etap podboju rowerowego królestwa za nami :)


Obok produktów i usług nie brakowało też innych atrakcji. Targi otworzyła Orchestre Bicyclette, grupa stworzona z miłośników muzyki i dwóch kółek. W trakcie imprezy co jakiś czas odbywał się pokaz mody, genialnie wymyślony i urządzony wprost na targowych alejkach, z DJem prowadzącym za sobą grupę smukłych modelek.

Ale moje serce skradł inny pomysł organizatorów - konkurs wolnej jazdy, czyli zawody na najwolniejszy przejazd rowerem na wyznaczonej trasie.


Zawodnikom akompaniowały wokalistki, zagrzewali ich do walki prowadzący, a sami zainteresowani robili wszystko, aby na rowerach się niemal nie poruszać :) Zawody były tak atrakcyjne, że nawet zwierzęta chciały w nich brać udział, co widać na załączonym obrazku!


Targi trwały 3 dni, po ich zakończeniu udało mi się jeszcze na moment odwiedzić Amsterdam i kilka okolicznych miasteczek. Trudno nie kochać Holandii z jej modelową infrastrukturą rowerową, kulturą poruszania się po drogach, pięknymi krajobrazami i doskonałym do rowerowania ukształtowaniem terenu. Do zobaczenia w przyszłym roku! Tymczasem czekał już na mnie kolejny przystanek: Kopenhaga.

Wednesday, 11 March 2015

Jak jeździć na rowerze w sarongu?

Widzę ostatnio dużo zdjęć panów w spódnicach. Wszystko związane jest z akcją #ozgecanicinminietekgiy, którą najpierw tureccy, a teraz polscy mężczyźni prowadzą w mediach społecznościowych. "Jeśli kobieta wkładając spódnicę zaprasza do gwałtu, to ja też zapraszam", piszą panowie, fotografując się w spódnicach i sukienkach w rozmaitych okolicznościach.

Ja, ze względu na płeć, takiego zdjęcia zrobić sobie nie mogę. Ale mogę pokazać, że nie tylko kobiety noszą coś, co u nas nazwanoby spódnicą i że wcale nie oznacza to, że o coś się proszą. Oto moja mała kolekcja panów w sarongach - zdjęcia zrobiłam podczas tegorocznej wyprawy na Sri Lankę. Zapewniam, że bohaterowie tych fotografii nie zapraszają do gwałtu. Mam jednak nadzieję, że zaproszą Was do jazdy na dwóch kółkach!



Krok 1 - przygotowanie. Potrzebne są: sarong, rower, właściciel saronga i roweru, który będzie całość demonstrował.


Następnie popychamy rower przed siebie, siadamy na siodełku z obydwoma nogami po jednej stronie, po czym, już na jadącym rowerze, przerzucamy jedną z nóg ponad ramą. Pedałujemy. Można nawet bez butów (in your face, hejterzy!)

Tutaj demonstracja tej techniki wykonana w innej części świata:



Można też, oczywiście, prościej - tutaj widzimy ramę typu "step-through", zwaną potocznie damską. Taka rama rozwiązuje problem sama :)


A kiedy już opanujemy tę technikę, możemy na rowerze zacząć przewozić inne osoby w spódnicach :)


Thursday, 5 March 2015

Rowerem na obcasach! Konkurs Bike Belle i Bayla


Idzie wiosna! Odkurz rower! I nie daj sobie wmówić, że nie możesz na niego wsiąść bez specjalnego "oprzyrządowania", jak sportowy kask czy spodenki z lajkry. Odmieńmy razem wizerunek rowerzystki w Polsce. Pokażmy wszystkim, że na rowerze można jeździć w normalnym stroju - i na obcasach też! Wiele z nas - tych, które nie widzą w pedałowaniu w takich butach nic dziwnego, przekonało się, że wygodniej w nich jeździć na rowerze, niż chodzić ;) Teraz przekonajmy do tego inne kobiety, które chciałyby spróbować, ale się boją lub są niepewne. Walczmy z mitami! 
Aby zachęcić Was do udziału w tej akcji, w Bike Belle razem z marką Bayla przygotowaliśmy konkurs, w którym do wygrania są piękne, eleganckie buty Bayla i stylowa teczka rowerowa (która po zdjęciu z roweru zamienia się w piękną torebkę!) Bike Belle Cracovie. 
Co zrobić, aby wygrać?
- stwórz swoje rowerowe zdjęcie na obcasach i/lub kolaż, na którym zobaczymy rower, akcesoria z Bike Belle i buty z Bayla.
- wymyśl jedno zdanie, które mogłoby być hasłem reklamowym rowerowania na obcasach. 
- swoją pracę dodaj na swoje konto w serwisie Instagram LUB wklej na Facebookowe profile Rowerzystka Miejska i Bike Belle Do zgłoszenia koniecznie dodaj hasztag #roweremnaobcasach
Przykłady zdjęć i kolaży znajdziesz poniżej - to tylko przykłady, więc pamiętaj, że nie musisz się na nich wzorować. Liczy się Twoja kreatywność!

Na zgłoszenia czekamy do dnia 14 marca. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do dnia 16 marca 2015. Do rozdania nagroda główna (torba Cracovie i buty Bayla) oraz nagroda pocieszenia (dzwonek rowerowy XXL + buty Bayla). Pełny regulamin konkursu znajdziesz poniżej.




Regulamin konkursu fotograficznego "Rowerem na obcasach"
1. Konkurs organizowany jest przez firmę Małgorzata Radkiewicz - BB, właściciela marki Bike Belle - Butik Rowerowy i ma charakter otwarty. Osoby niepełnoletnie mogą wziąć udział w konkursie za zgodą rodziców lub przedstawicieli ustawowych. W konkursie nie mogą brać udziału pracownicy i organizatora konkursu oraz członkowie ich rodzin. Udział w konkursie jest bezpłatny.
2. Uczestnik zgłasza uczestnictwo za pomocą wysłania dowolnej ilości zdjęć lub kolaży w formie cyfrowej (format JPEG, JPG) na Facebookową stronę Rowerzystka Miejska i/lub Bike Belle lub umieszczenie takiej pracy na swoim profilu w serwisie Instagram. W przypadku wybrania tej ostatniej możliwości profil uczestnika musi mieć charakter publiczny (zdjęcia muszą być widoczne dla wszystkich). W przypadku wyboru formy kolażu, na pracy powinny się znaleźć akcesoria rowerowe Bike Belle oraz buty Bayla w towarzystwie innych, wybranych przez Uczestnika elementów. Dodatkowym, niezbędnym elementem zgłoszenia jest opisanie zdjęcia hasłem reklamowym jazdy na rowerze na obcasach oraz hasztagiem #roweremnaobcasach.
3. Konkurs trwa do 14 marca.
4. Nadesłanie prac jest równoznaczne z akceptacją niniejszego regulaminu.
5. Uczestnik, zgłaszając się do konkursu oświadcza, iż przysługują mu wyłączne i nieograniczone prawa autorskie do nadesłanych fotografii i prac. Ponadto oświadcza, że wyraża zgodę na wielokrotne, nieodpłatne publikowanie nagrodzonych fotografii oraz opublikowanie jego imienia, nazwiska oraz miejscowości zamieszkania w materiałach promocyjnych związanych z konkursem, w wydawnictwach oraz na stronach internetowych organizatora konkursu, a także na ich wykorzystywanie w celach promocyjnych i marketingowych, w  szczególności na utrwalanie, modyfikowanie i zwielokrotnianie fotografii każdą techniką, w tym m. in. drukarską, reprograficzną, zapisu magnetycznego, cyfrową, audiowizualną, na jakichkolwiek nośnikach, bez ograniczeń co do ilości i wielkości nakładu, oraz rozpowszechnianie fotografii poprzez publiczne udostępnianie w taki sposób, aby każdy mógł mieć do nich dostęp w miejscu i w czasie przez siebie wybranym, w szczególności w sieciach  komputerowych, Internecie i Intranecie oraz telefonach komórkowych.
6. Organizator konkursu ma prawo odrzucić prace niezgodne z niniejszym regulaminem, odbiegające od tematu, wadliwe technicznie i takie, które stanowią naruszenie praw innych osób.
7. Organizator wybierze 2 zwycięzców konkursu. Informacja o zwycięzcy/zwyciężczyni zostanie opublikowana na stronie organizatora i/lub stronach www.facebook.com/rowerzystkamiejska i www.facebook.com/bikebelle.
8. Zwycięzca zostaje wyłoniony poprzez głosowanie jury, w skład ktorego wchodzą pracownicy organizatora. Decyzja jury jest ostateczna.
9. Udział w konkursie jest równoznaczny z wyrażeniem przez osoby uczestniczące zgody na przetwarzanie przez organizatora konkursie ich danych osobowych na potrzeby konkursu oraz w celach marketingowych (ustawa o ochronie danych osobowych z dn. 29.08.1997 r. Dz.U. Nr 133, poz. 833 z póz. zm.).

10. Więcej informacji na temat konkursu można uzyskać wysyłając e-mail na adres media@bikebelle.pl

Thursday, 19 February 2015

London Bike Show - tu byliśmy.

Przez ostatni tydzień wypruwałam sobie flaki. Powodem były, oczywiście, rowery. A dokładniej, tym razem powodem był London Bike Show, rowerowa wystawa organizowana co roku w stolicy Wielkiej Brytanii, na którą wybrałam się z ekipą Bike Belle i Kahaki. Czterodniowa impreza, organizowana w centrum wystawowym ExCeL we wschodnim Londynie, przyciąga rozmaitych miłośników dwóch kółek, w tym ludzi z podobną rowerową szajbą jak my, była więc okazja do poznania nowych przyjaciół i przyjrzenia się rowerowym nowościom dla małych i dużych.
London Bike Show organizowany jest zawsze w zimie, czyli wtedy, kiedy większość rowerzystów mrozi swoje rowery na balkonach, w piwnicach, czy innych nieprzyjemnych miejscach, gdzie czekają na powrót znośnych temperatur. Na szczęście, coraz większa liczba użytkowników dwóch kółek wyznaje zasadę "my się zimy nie boimy", co przyjemnie  było obserwować i na terenie targów (pięknie zapchany parking rowerowy przed wejściem), jak i we wszystkich innych częściach miasta.
Te niewiele wolnych chwil, jakie miałam podczas przerw w pracy na naszym stoisku, wykorzystywałam na zwiedzanie terenu imprezy, która - jakże korzystnie dla mnie! - organizowana jest równocześnie z wystawami dotyczącymi podróżowania, przygody i nurkowania, a więc prawie wszystkich rzeczy, które zajmują mi czas poza rowerowaniem (brakowało tylko książek i ciastek). Słuchałam wykładów, rozmawiałam z ludźmi i łowiłam nowości, które interesowały mnie jako rowerzystkę miejską. Oto, co zwróciło moją uwagę:
 
Sporo rowerów miejskich rozmaitych marek. Ten spodobał mi się szczególnie ze względu na geometrię i kolorystykę.  
Antyprzebiciowe opony? Te tutaj nadają temu znaczeniu zupełnie inny wymiar. Wykonane ze specjalnego tworzywa, dają się ciąć nożem i przebijać gwoździami (gdyby ktoś miał takie potrzeby ;) Do tego masa kolorów. Rewelacja.
Fantastyczny rowerek dziecięcy, który po demontażu łańcucha i pedałów może być biegówką. Spora oszczędność dla rodziców maluchów, które zaczynają swoją rowerową przygodę. Do tego to siodełko i torebka podsiodłowa - stylowa jazda od najmłodszych lat!

Wingman by Henty - świetne rozwiązanie dla zapracujących rowerzystów śmigających do biur w City. Torba, w której można bezpiecznie przewieźć garnitur lub inne eleganckie ubranie, bez narażania się na jego zgniecenie. Praktyczne i niebrzydkie!
Brooksowa klasyka. Zawsze miło popatrzeć. 

 Rower czy narty? Po co wybierać :) Sportowcy docenią takie połączenie. Bardzo dobrze wymyślony zestaw. Jak myślicie - sprawdziłby się w polskich warunkach? 
Sztuka tworzenia niezwykłych ram czasem zadziwia nawet mnie. Widziałam kilka lat temu niesamowity rower z ramą wzorowaną na Wieży Eiffela - ten też nie odbiega daleko. Do tego różne kolory.
Kto powiedział, że do jazdy na rowerze potrzebne są nogi? Tutaj propozycja dla osób, które kochają rower, ale przydarzyła im się poważna kontuzja kręgosłupa. Dlaczego mają rezygnować z przyjemności? Takie podejście warto promować.

...i jeszcze trochę niezwykłych ram. Tę możecie pamiętać z mojego dawnego wpisu z Berlina.

Trójka dzieci w rodzinie? Oto rozwiązanie, które pozwoli uniknąć kłótni między rodzeństwem. Dostępne różne kolory.

Najpiękniejszy rower elektryczny, jaki widziałam! Wpisuję na listę wymarzonych :) 
 I trochę wspomnień z naszego własnego stoiska..
Bike Bake Luv, nasze dzwonki, które zostały hitem imprezy (udało się też uniknąć pożarcia ich przez dzieci :)

 Różne postaci przyszło nam gościć. Również takie ekstremalnie włochate.
 Pierwszy raz mi się zdarzyło, żebym to ja fotografowała fotoreporterów :)

 Demolowanie stoiska in progress... Czyli milusińscy :)

 "Tato, proszę!!!"

 A na koniec trochę wygłupów z jednym z najbardziej zwariowanych ludzi, jakich spotkaliśmy na LBS. Oto Super Cycling Man, człowiek, który wkrótce wyrusza w pięcioletnią podróż rowerem dookoła świata, w stroju superbohatera. A jeszcze niedawno był po prostu nauczycielem w podstawówce...
Podróż ma na celu promocję roweru jako środka trasportu oraz zebranie funduszy dla organizacji charytatywnych. Więcej o niej poczytacie tutaj: http://home.supercyclingman.com/

Friday, 23 January 2015

CAŁY ROK NA ROWERZE: ROWEREM W ZIMIE - Grażyna Czerna


W dzisiejszym odcinku cyklu na rowerze jezdzi Grażyna Czerna, wlascicielka biura podrozy Sirocco, ktora poza codziennymi przejazdami wybiera sie czesto na dluzsze wycieczki: - od pół wieku jeżdżąca całorocznie na rowerze, podróżująca rowerem po Jordanii, a ostatnio po Egipcie (wzdłuż Morza Śródziemnego, Po Kairze, Aleksandrii oraz w inne ciekawe zakatki.

Na rowerze jeżdżę całorocznie, bo jestem maniaczką rowerową, nie wyobrażam sobie dnia bez ukochanych rowerów (a mam ich kilka).  A jeżdżę już od pół wieku, za swoją pierwszą pensję też kupiłam rower, w nowym mieszkaniu pierwszym meblem został rower... a więc całorocznie uzależniona, a pogoda wcale nie ma wpływu na poruszaniem się moimi jednosladami, najwyżej dostosowywuję ubiór do danej pory roku.

Wybieram rower, nie autobus, tramwaj, auto czy taksówkę, ponieważ jazda na rowerze sprawia mi przyjemność, daje mi swobodę wyboru trasy, omijam korki i czuję wiatr we włosach.
Wolnośc i satysfakcja są tutaj najważniejszymi czynnikami decydującymi o wyborze roweru

Warto jeździć poza "sezonem" przede wszystkim dlatego, że jest się coooooooooool. Żartuję, bo nie znam w cyklistyce pojęcia sezonowości. Jeżeli się coś kocha, to nie sezonowo, lecz trwale, uparcie i do zdarcia zelówek (opon rowerowych).
Najwięcej kłopotu podczas jazdy poza "sezonem" sprawia(ją) mi zamarzające części ciała, więc zimą pakuję składaka w samolot i ruszam w ciepłe kraje, najchętniej pedałuję wzdłuz Morza Śródziemnego

Gdyby świat był idealny, to całoroczne rowerowanie byłoby normalnością, a nie dziwactwem, a tak mnie teraz niektórzy traktują.

Trzy najważniejsze rady, jakich mogłabym udzielić osobom decydującym się właśnie na jazdę poza "sezonem" to: 
- pokochać rower i pedałować niezależnie od pogody
- zmienną pogodę traktowac jako coś naturalnego, co było, jest i będzie i umiejetnie się dostosowywać do zmieniających się warunków
- mimo chłodu, deszczu, sniegu czy spiekoty czerpać radość z jazdy rowerem, bo to, że możemy bez ograniczeń pedałować, że zdrowie nam dopisuje jest czymś wyjatkowym. 

A więc 3 rady: pokochać rower, zaakceptować warunki, czerpac radość z jazdy!






A o przygodach Grazyny poczytacie m.in. tutaj.

Saturday, 3 January 2015

Cały rok na rowerze: Rowerem w zimie - Joanna Erbel



Witajcie w Nowym Roku! Zima znowu zaskoczyła drogowców, ale nie rowerzystów i rowerzystki, dlatego niniejszym rozpoczynam nowy cykl na moim blogu - "Cały Rok na Rowerze". Będę tu cyklicznie przedstawiać osoby, które jeżdżą na dwóch kółkach poza "sezonem" i pokazują, jak to robić łatwo, stylowo i bez specjalnych wyrzeczeń. Jako pierwsza mój kwestionariusz wypełnia Joanna Erbel.


1.      Na rowerze jeżdżę całorocznie, bo... jest dla mnie najwygodniejszym środkiem transportu, który ma całkowicie przewidywalny czas przejazdu. Nie czuje potrzeby rezygnowania z niego tylko dlatego, że jest zimno. Wystarczy, że cieplej się ubiorę i niższe temperatury nie mają znaczenia. Jeżdżę rowerem przez cały rok od kilku lat i znalazłam optymalny sposób ubierania się, żeby było mi i ciepło i wygodnie - znacznie cieplej, niż kiedy przemieszczam się komunikacja publiczną i muszę czekać na przystanku.

2.     Wybieram rower, nie autobus, tramwaj, auto czy taksówkę, ponieważ... na rowerze najszybciej docieram do celu, jest mi najwygodniej wozić zakupy czy torbę. Poza tym jazda na rowerze sprawia mi ogromną przyjemność niezależnie od pogody. Na rowerze czuje się bezpiecznie i całkowicie swobodnie. Co oczywiście nie oznacza, że uważam, że ma to być jedyny środek transportu, którym się możemy przemieszczać po mieście.


3.     Warto jeździć poza "sezonem" przede wszystkim dlatego, że…
Warto w ogóle jeździć rowerem. Dla mnie pytaniem jest czy naprawdę warto porzucać rower na zimę. Coraz więcej całorocznych  W mojej kooperatywie rowerowej - Mokovelokoop paradoksalnie najwięcej wypożyczeń naszego roweru cargo jest w zimie. Po prostu rower jest normalnym środkiem transportu.


4.   Najwięcej kłopotu podczas jazdy poza "sezonem" sprawia(ją) mi zamarzające światełka i czasami zamarzający łańcuch.

5.     Gdyby świat był idealny, to całoroczne rowerowanie...Chciałabym, żeby władze miasta potraktowały poważnie osoby, które jeżdżą rowerem przez cały rok i odśnieżały trasy rowerowe, zwłaszcza w tych miejscach, gdzie nie można jechać rowerem po jezdni. Warszawski ratusz obiecał o to zadbać. Mam nadzieję, że wywiąże się z tej obietnicy.

6.     Trzy najważniejsze rady, jakich mogłabym udzielić osobom decydującym się właśnie na jazdę poza "sezonem" to: ubrać się ciepło, ale za ciepło. Ja przez cała zimę jeżdżę w jednej warstwie ubrania i cienkiej puchówce. Warto mieć dwie pary rękawiczek, skarpetek. Ja jeżdżę w sukienkach i zawsze mam dodatkowo pod spodem ciepłą spódnice i ocieplacze na nogi. I oczywiście krem, który chroni przed mrozem.

fot. Tomek Michalczewski

Joanna Erbel – aktywistka miejska, działaczka polityczna, socjolożka, feministka, kandydatka Partii Zielonych na prezydenta m.st. Warszawy w wyborach samorządowych w 2014.

Monday, 15 December 2014

Staż w Bike Belle!

Szukamy pracowitej i chcącej się rozwijać osoby na staż w butiku rowerowym Bike Belle - jedno miejsce.

Zakres obowiązków:
- wsparcie sprzedaży produktów firmy (klient detaliczny)
- aktualizacje strony internetowej, mediów społecznościowych i innych kanałów sprzedaży
- współpraca z systemami sprzedaży online i offline
- wsparcie działu marketingu i PR: wysyłanie notek prasowych, kontakt z redaktorami i fotoedytorami
- tworzenie baz danych i
- asystowanie przy sesjach zdjęciowych
- bieżąca komunikacja z pozostałymi działami

Oferujemy:
- ciekawe zadania wykonywane w młodym zespole
- samodzielne projekty
- zdobycie szerokiego doświadczenia na różnych polach
- otwartość na pytania, sugestie, potrzeby

Wymagania:
- szacunek do pracy
- umiejętność sprawnego wykonywania zadań pod presją czasu, gotowość do podejmowania wyzwań
- bezwzględna uczciwość i sumienność, wysoka kultura osobista
- PUNKTUALNOŚĆ
- biegła znajomość języka angielskiego
- biegła znajomość obsługi komputera
- biegła znajomość pakietu MS Office
- status studenta/studentki, ważna legitymacja studencka

Mile widziane:
- obsługa Photoshopa i pakietu Adobe
- prawo jazdy kat. B
- podstawowy warsztat fotograficzny
- doświadczenie w obsłudze klienta (dowolne)

Miejsce odbywania stażu:
centrum Krakowa

Termin rozpoczęcia:
od zaraz

Celem stażu jest przekazanie stażyście maksymalnej możliwej ilości umiejętności i informacji przydatnej w dalszej zawodowej karierze, przyuczenie do przebywania w środowisku pracy, rozwinięcie umiejętności, które stażysta już posiada.

Szukamy kogoś, kto autentycznie chce zdobyć mocne doświadczenie, nie boi się trudnych zadań i potrafi sobie poradzić z narastającą liczbą.

Staż trwa trzy miesiące i jest płatny.

Po stażu istnieje możliwość zatrudnienia, nie jest to jednak gwarantowane.

Zgłoszenia:
proszę o wysyłanie CV (wyłącznie w formacie pdf) oraz kilku zdań listu motywacyjnego na adres media@bikebelle.pl.

Zgłoszenia niezawierające któregokolwiek z tych dwóch elementów nie będą rozpatrywane.

Ze względu na dużą liczbę zgłoszeń niestety nie jesteśmy w stanie odpowiadać na każde z nich. Skontaktujemy się tylko z wybranymi kandydatami. Jeżeli nie otrzymają Państwo od nas odpowiedzi w ciągu siedmiu dni prosimy traktować to jako brak zainteresowania kandydaturą.